OBOWIĄZUJE ZASADA- JEDEN WIERSZ DZIENNIE
złapała się sarna we wnyki
a obok przechodził dzik dziki
zapatrzył się w sarny oczęta
a dalej już nic nie pamięta
trzasnęło aż gwiazdy zobaczył
kopytem o wnyki zahaczył
i kroku już zrobić nie może
cóż począć mój dobry boże
chciał przecież dopomóc sarnie
a złapał się sam tak banalnie
oboje we wnykach zamknięci
szarpią je wciąż bez pamięci
gdy jedno ciągnie do przodu
drugiemu bólem zawodu
i jak tu się nie kaleczyć
gdy księżyc tak pięknie świeci
i woła wolnością polana
więc szarpią i szarpią do rana
Ostatnio edytowany przez szyszka (2009-12-01 21:02:45)
Offline
To jest raczej wolna impresyjka a niżeli wiersz )) taka sobie mała zabawa słowem,
w nieskomplikowanej rymowance.
Nie było w zamyśle erotyku, ale skoro tak to czytasz kropku- to czemu nie
QQRYQQ- "dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły,
kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo wnet umyka "
pozdrawiam serdecznie
Ostatnio edytowany przez szyszka (2009-12-02 21:55:11)
Offline
Użytkownik
SZYSZKO- Ty się zabawiłaś słowem, ja się uśmiechnęłam. A dziki są DZIKIE (a może i wrednawe troszkę?), taka ich natura. Pozdrawiam Kaprifolium
Offline
kapri - to stara historia z tym wierszem, ale lubię tak czasem powygłupiać się
na zupełnym luzie ))
Są dzikie, to fakt, a wredne chyba są samice, gdy bronią młodych-nie porzebierają w środkach:))
Lepiej nie być w pobliżu
A jeśli się uśmiechnęłaś to fajnie
wkleję jeszcze coś na poprawienie humoru
A co mi tam )
pozdrawiam serdecznie
QQRYQ - a co mi tam do tego, co ty sobie pomyślałeś
panowie widzę mają inne od kobiet skojarzenia na treść )
Aniu sama widzisz jak to jest
ale wiersz na wesoło, to nie może być smutny ))
Offline